Spore zmiany w polityce pieniężnej

Złote czasy dla specjalistów
Październik 21, 2014
Polska znowu na szarym końcu
Październik 21, 2014

Choć przed przybliżającym się zebraniem Rady Polityki Pieniężnej jest poniekąd pewne, iż dojdzie do redukcji stóp procentowych, nie znaczy to, iż wiadomo jaka będzie jej skala. Co więcej, nie ma pewności w sprawie odleglejszych kroków. Grupa fachowców spodziewa się, iż w tymże etapie stopy mogą spaść równocześnie nawet o 1 punkt procentowy. Taki scenariusz wydaje się jednak zbyt ekstremalny.

Należałoby przypomnieć, że obecną, historycznie niedużą wartość 2,5 proc. stopa referencyjna zdobyła w lipcu 2013 r., a zatem na niezmienionym stanie pozostaje od piętnastu miesięcy. To jeden z najdłuższych okresów stagnacji w polityce gospodarczej w krajowej historii, co nie świadczy wcale, że równie nudno było w gospodarce lub na rynkach walutowych. Zresztą w zestawieniu do jankeskiej rezerwy federalnej, która stopy procentowe zatrzymuje w pobliżu zera od sześciu lat, Rada Polityki Gospodarczej nie ma się czym szczycić a tegoż wyczynu z pewnością nie pobije. Należy także zwrócić uwagę, iż tylko kilka miesięcy temuż panowało niemal nieograniczone mniemanie, że nasze stopy procentowe pojadą w górę. Ta dość drastyczna i radykalna, jak na politykę finansową zamiana, kojarzyła się przede wszelkim ze spadkiem tempa wzrostu stawek oraz trzymaniem wskaźnika inflacji na wyjątkowo małym poziomie przez dłuższy okres, a nareszcie pojawieniem się deflacji. Ponadto z gospodarki rozpoczęły iść początkowo ledwie niepokojące sygnały, informujące o ograniczeniu tempa przyrostu, a w końcu oczywiste tegoż zwolnienia dowody. Absolutnie bez znaczenia jest również pozycja w otoczeniu, a zatem przede wszystkim ryzyko deflacją oraz zmęczenie ekonomiczne w przestrzeni euro i płynące z tegoż wielkie działania Europejskiego Banku Centralnego, jaki wzorem amerykańskiej rezerwy federalnej obniżył stopy właściwie do zera i realizuje projekt skupu dóbr.

To dostateczne bodźce do przemiany kierunku polityki finansowej. Pytanie tylko, jak poważne będą cięcia oraz w jakim tempie zostaną osiągnięte. Nie brakuje ekonomistów, zakładających, że łącznie podstawowa stopa referencyjne zostanie ograniczona nawet o 1 punkt procentowy, zatem wyniesie końcowo 1,5 proc. O tymże, że nastawienie Rady Polityki Pieniężnej nie musi zbyt odstawać od tych przeświadczeń, świadczy chociażby wypowiedź jej reprezentanta Andrzeja Bratkowskiego, jaki określił, że pełny etap obniżek powinien sięgnąć co najmniej 1 punkt procentowy, a w przypadku nasilenia tendencji stagnacyjnej w gospodarce, skala cięć mogłaby być nawet większa. Także tendencje na rynku pieniężnym wskazują, że inwestorzy zakładają podobną skalę obniżek stóp.

admin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *