stomatolog NL 2
Szukasz dentysty w Holandii?
Luty 23, 2015
Reklamowe torby plażowe
Kwiecień 7, 2015

Kiedy już pszczoły wytworzą w swój tajemniczy lecz niezwykle pracowity sposób, złoty nektar nadchodzi czas miodobrania. W niektórych kulturach ludowych w Polsce już od dawna można zauważyć wzrost ilości imprez mających na celu upamiętnianie czasów, w których praca w pasiece nie była zwykłym obowiązkiem. Większość pszczelarzy traktowała ją jako przyjemność i pasję.

Dziś chciałbym Wam w skrócie opisać jedną z najbardziej znanych imprez folklorystycznych tego typu w Polsce. Miodobranie Kurpiowskie, bo o tym będzie mowa, pierwszy raz zostało zorganizowane we wrześniu 1976 roku przy Szkole Podstawowej w miejscowości Myszyniec. Głównymi atrakcjami tego wydarzenia było przede wszystkim podbieranie miodu, film dokumentalny o puszczy, a także wystąpiły miejscowe chóry szkolne. Gospodarzem imprezy był znany gawędziarz ludowy i działacz udzielający się w miejscowym zarządzie i społeczeństwie – Stanisław Ceberek. W latach późniejszych miodobranie zostało przeniesione do miejscowości Zawodź. Na tamtejszej polanie jako najważniejsza atrakcja również został odtworzony rytuał miodobrania. Impreza ta była prowadzona przez jednego z najbardziej uznanych w okolicy pszczelarzy. Poza przedstawieniem miodobrania odbyły się również występy miejscowych kurpiowskich zespołów folklorystycznych, a także była możliwa degustacja regionalnych przysmaków, a w tym przede wszystkim różnych gatunków i rodzajów miodu.

Miodobranie Kurpiowskie to największa impreza wśród wszystkich kultur ludowych w północno-wschodniej części Polski. To jedyne takie spotkanie, które wiąże się z wieloma atrakcjami. Między innymi występy zespołów regionalnych, których pochodzenie jest niewątpliwie w stu procentach kurpiowskie. Jest to zdecydowanie ewenement w skali kraju, a także i w skali Europejskiej. Inną dodatkową atrakcją są prezentowane od niedawna wystawy rękodzieła miejscowej ludności, kiermasze wszelakiej sztuki ludowej, a także ogromna ilość stoisk, na których są oferowane przeróżne niezbędne rodzaje sprzętu pszczelarskiego. Jak to również na miodobraniu bywa, pojawiając się w tym miejscu i w tym czasie, musimy być gotowi na całkowite osłodzenie miodem życia. Każdy pszczelarz będzie chciał, aby spróbować miodu z jego pasieki. Natomiast ich żony, aby spróbować ich ciast oraz innych domowych smakołyków wyprodukowanych na bazie miodu lub z jego dodatkiem. Dla fanów wybornych mocniejszych trunków dostępna jest zawsze cała gama miodówek, miodów pitnych i tym podobnym specyfikom.

Obecnie impreza ta odbywa się w ostatnią niedzielę sierpnia. Odbywa się na leśnej polanie w Zawodziu koło miejscowości Myszyniec. Organizuje ją Związek Gmin Kurpiowskich „Puszcza Zielona“, Urzędy Miasta i Gminy Myszyniec, miejscowe Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji. Z roku na rok popularność tego wydarzenia rośnie. Coraz więcej całych rodzin przyjeżdża na tereny Kurpi, aby poznać inną kulturę, historię powstawania miodu od pyłku na kwiatku do wyjadania palcami miodu ze słoika. Wzrost zainteresowania miodem i sposobem jego produkcji odbija się również na miejscowym handlu. Raz do roku sprzedaż miodu w tej miejscowości wzrasta o nawet czterysta procent, a zwolenników tego złotego nektaru ciągle przybywa.

Nie ma na co czekać, planujcie urlopy już dziś na ostatni weekend sierpnia i wyruszajcie na podbój Ziemi Kurpiowskiej po złoty nektar. Warto wspomnieć, że impreza staje się tak popularna, że biura podróży z kraju i zagranicy tworzą oferty wyjazdów na to wydarzenie. Jako dodatkowe atrakcje, oferują próbę samodzielnego wydobywania miodu z ula. Na pewno wszystkie niezwykłe informacje, a także wydarzenia, których będziecie świadkiem, pozytywnie wpłyną na Wasze spojrzenie na miód i produkty stworzone na jego bazie. Sami zaczniecie go używać w domu nie tylko jako obkład chleba czy dodatek mleka, ale również jako przyprawę do ciast, mięs i sałatek. Historia niewątpliwie może nas nauczyć więcej niż można było się spodziewac. Dlatego warto dbać o przekazywane z pokolenia na pokolenie rodzinne receptury wytwarzania miodu, bo jest to dobro, które w dobie wzrostu cen cukru i innych substancji słodzących, może być nie tylko żyłą złota, ale i wartością, dzięki której rodziny będą miały swoje własne, wspólne i rodzinne święto – miodobranie.

Autorem tekstu jest Tomek Miodek – http://www.tomekmiodek.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania strony, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce cookies.
Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Zgadzam się